Natalia, ale jak odkryć w sobie Wewnętrzne Dziecko? To zdecydowanie najczęściej zadawane mi pytanie. Dziś chciałabym Ci zaprezentować trzy sposoby na zrobienie tego i trochę o nich opowiedzieć.

Być może pierwszy raz słyszysz o Wewnętrznym Dziecku i zastanawiasz się, jak w ogóle załapać ten pierwszy kontakt. A może już co nieco o nim wiesz, ale jeszcze odkładałaś odnajdywanie go na jutro, które nigdy nie nadchodzi. Dziś jest ten czas. Wasz czas. Zapraszam.

 

WIZUALIZACJA SPOTKANIA Z WEWNĘTRZNYM DZIECKIEM

 

Wizualizacja czy też medytacja jest metodą, którą osobiście bardzo lubię i polecam. Polega na tym, że w swoich myślach podążasz za tym, co mówi do Ciebie osoba prowadząca. W ten sposób niejako dokopujesz się do swojego Wewnętrznego Dziecka, które być może siedzi gdzieś tam na dnie Twojego serca lub w czarnych zakamarkach umysłu, czekając, aż podejdziesz, otworzysz drzwi i zaprosisz do wspólnej przygody. Poprzez pytania, które zadaje osoba prowadząca, możesz nawiązać kontakt ze swoim Wewnętrznym Dzieckiem, zobaczyć, jakie jest, co czuje, jak się zachowuje.

Nie bój się, jeżeli podczas wykonywania tego ćwiczenia poczujesz emocje takie jak chęć płaczu, może wzruszenie czy radość. Daj im wypłynąć i nie duś w sobie. Takie spotkania często bywają emocjonalne. Jest to jak najbardziej naturalna kolej rzeczy, która nie powinna Cię martwić.

Tego rodzaju wizualizacje możesz znaleźć na YouTube, ja proponuję na przykład .

 

LIST DO SWOJEGO WEWNETRZNEGO DZIECKA

 

Jeżeli jesteś osobą, która lubi mieć wszystko „na papierze”, ten sposób na pewno przypadnie Ci do gustu. Znajdź trochę czasu i miejsca, w którym będziesz miała spokój i napisz list do małej siebie. Do siebie sprzed lat. Możesz go zacząć od przeproszenia swojego Wewnętrznego Dziecka za to, że tak długo się z nim nie kontaktowałaś. Pisz o tym, co czujesz, co czułaś, zapewnij też o tym, że od teraz będziesz zwracać na nie większą uwagę. Powiedz małej sobie to, czego brakowało Ci w dzieciństwie, czego być może nigdy nie usłyszałaś od osób Ci najbliższych. Pamiętaj, że teraz to Ty jesteś odpowiedzialna za siebie i Ty sama możesz obdarzyć się miłością, której na pewnym etapie Twojego życia po prostu z pewnych przyczyn mogło zabraknąć.

Tu również mogą pojawić się łzy – nie bój się ich, daj im wypłynąć, a zobaczysz jak bardzo oczyszczające one będą. Podejmij świadomą decyzję, że chcesz utulić i zaopiekować się swoim Wewnętrznym Dzieckiem i… zacznij to robić.

 

ĆWICZENIE  Z LUSTREM

 

Kolejny sposób, z którym chciałabym Cię zapoznać to tak zwane ćwiczenie z lustrem, które – nie będę owijała w bawełnę – jest najtrudniejszym ze wszystkich wymienionych. Ponownie będziesz potrzebowała czasu i miejsca tylko dla siebie. Stań przed lustrem, popatrz na siebie z miłością i wyobraź sobie, że w odbiciu widzisz siebie sprzed lat. Przypomnij sobie, jak wyglądałaś, jak Cię wtedy pieszczotliwie nazywano i zacznij rozmowę. Powiedz to, co leży Ci na sercu, to, co zawsze chciałaś usłyszeć. Pozwól, by potok słów wylewał się z Ciebie, nie hamuj tego, co do Ciebie przychodzi. Pozwól sobie na chwilę rozmowy z małą sobą.

 

NAJELPSZA METODA

 

A który z tych sposobów jest najlepszy? To zależy.

Każda z nas jest inna i każda potrzebuje czegoś innego, więc nie bój się sprawdzać. Przetestuj wizualizację – jeśli poczujesz, że to nie to, sprawdź co innego. Przejdź do listu, bo być może to właśnie on okaże się być tym sposobem, który najlepiej pomoże Ci złapać pierwszy kontakt ze swoim Wewnętrznym Dzieckiem. A może będzie to szczera rozmowa w cztery oczy przed lustrem? Próbuj i zostawaj z tym, co dla Ciebie najlepsze. Z tym, co czujesz, że jest dla Ciebie i Twojego Wewnętrznego Dziecka dobre i pożyteczne.

Życzę Ci wspaniałego spotkania <3

Jeśli masz ochotę, podziel się wrażeniami w komentarzu, napisz, jak było, albo który sposób był dla Ciebie najlepszy <3