„Wewnętrzne Dziecko  jest wtedy, gdy ktoś nie potrafi dorosnąć.”

„(…) to niedojrzałość emocjonalna.”

„Wewnętrzne Dziecko to syndrom u osoby dorosłej, która zachowuje się jak dziecko.”

„(…)  jest związane z  dziećmi i problemami niedoświadczonych rodziców co do ich wychowywania.”

 

Uuuuuff, jakie szczęście, że wszystkie powyższe zdania NIE SĄ prawdziwe! 🙂

 

Z czystej ciekawości stworzyłam ankietę dotyczącą Wewnętrznego Dziecka i poprosiłam grupę kobiet o odpowiedzi na kilka pytań. Powyższe zdania pochodzą właśnie z niej. Alee.. nie jest tak, że były same złe odpowiedzi. Bardzo dużo osób doskonale wiedziało, czym jest Wewnętrzne Dziecko – z czego bardzo się cieszę! 🙂 Pozwoliłam sobie wybrać najciekawsze odpowiedzi:

 

„Wewnętrzne dziecko to taki ośrodek radości życia. Dać dojść do głosu wewnętrznemu dziecku to pozwolić sobie na doznawanie szeroko pojętej przyjemności, zabawy i radości, a także uwolnienie kreatywności.”

„WD to ta wewnętrzna energia, która pozwala nam z zaciekawieniem spoglądać na świat i często z taką wewnętrzną prostą radością.”

„Wewnętrzne Dziecko – Zachowanie takiej dziecięcej naiwności, ufności, radości, mimo upływających lat.   WD: spontaniczność, bezpośredniość – niezakłócone utartymi schematami myślenia, przekonaniami.”

„WD: radość poznawania niczym nieograniczona, umiejętność cieszenia się z drobnych rzeczy, ciekawość świata i odwaga w jego poznawaniu.”

„Wewnętrzne Dziecko to taka część człowieka, która żyje w tu i teraz, potrafi się spontanicznie bawić i cieszyć życiem, nie racjonalizując i nie rzucając sobie kłód pod nogi.”

„WD to jest to „coś” beztroskie i kreatywne co siedzi we mnie i czeka i czeka i czeka, bo tak rzadko ma okazję dojść do głosu.”

„WD jest to cząstka nas samych z okresu dzieciństwa, która pozwala nam cieszyć się z każdej najdrobniejszej rzeczy.”

„Wewnętrzne Dziecko – coś radosnego w nas i nieugaszone źródło pomysłów na szczęśliwe chwile. Spontanicznie budzące się pomysły, te mniejsze i większe. Możesz żyć nie słuchając Wewnętrznego Dziecka, ale nie ma w nim wtedy jakiegoś „błysku w oku” :), tylko raczej potrzeba dotrwania do jutra.. :P”

„WD to taki ośrodek radości życia. Dać dojść do głosu wewnętrznemu dziecku to pozwolić sobie na doznawanie szeroko pojętej przyjemności, zabawy i radości, a także uwolnienie kreatywności.”

 

 

Definicji masz tyle, że możesz przebierać i wybierać 🙂 Do tych wszystkich chciałabym także dorzucić swoją: Wewnętrzne Dziecko to taka część mnie, dzięki której mój świat jest bardziej kolorowy, życie pełniejsze, uczucia mocniejsze, a ja – piękniejsza 🙂

 

Wszystkie wspomniane wcześniej definicje są dobre, aleee..

 

pomijają jeden mały szczególik. 🙂 Wewnętrzne Dziecko to nie tylko radość, naturalność, spontaniczność, swoboda, luz i blues. 🙂 Wewnętrzne Dziecko potrafi też ujawnić się w formie złości, płaczu, strachu… Możesz je zauważyć nie tylko gdy wybuchasz gromkim śmiechem lub podskakujesz z radości. Ujawnia się też gdy obrażasz się na partnera czy gdy boisz się powiedzieć coś na forum, bo inni na pewno Cię skrytykują. Nasze Wewnętrzne Dziecko czasami może być także mocno poranione za sprawą dzieciństwa, które być może nie należało do najlepszych. W takich sytuacjach dobrym rozwiązaniem jest terapia.

 

Praca z Wewnętrznym Dzieckiem to także rozwój 🙂

 

W Akademii takich uzdrowień/terapii nie będzie. Jeżeli czujesz, że potrzebowałabyś na początku tej formy pracy z Wewnętrznym Dzieckiem, polecam znalezienie dobrego psychologa/psychoterapeuty i przepracowanie trudnego dzieciństwa.  W AFB chciałabym skupić się na pozytywnych stronach naszych Wewnętrznych Szkrabów i to właśnie je wyciągać na światło dzienne. 🙂

 

Może chciałabyś podzielić się swoją definicją Wewnętrznego Dziecka? Jestem jej szalenie ciekawa 🙂